Mycie podłóg

Stąd nawrót do podłogi tradycyjnie pastowanej i froterowanej. Bieda tylko, że zniknęły całkowicie z półek sklepowych pasty oparte na terpentynie i wosku. Te co są, nie tylko brzydko pachną, ale

u wielu osób wywołują bóle głowy. Pamiętajmy więc o kilkugodzinnym wietrzeniu pomieszczenia, w którym była pastowana podłoga. Dobrą pastę do podłogi można jednak sporządzić samemu bez większego zachodu. Oto przepis: 20 dag pszczelego wosku i 20 dag parafiny rozpuścić w puszce (w kąpieli wodnej). Zdjąć z ognia i zachowując ostrożność – wlewać powoli litr terpentyny, ciągle mieszając, aby utworzyła się jednolita masa. Gdy jest jeszcze letnia, wciera się ją w podłogę cienką warstwą, kawałkami waty lub miękkimi szmatkami, często je zmieniając, aby nie wetrzeć brudu. Po 20-30 minutach podłogę można polerować szmatką, najlepiej kawałkiem starego, wełnianego swetra.

Bardzo brudną podłogę trzeba przed pastowaniem umyć „Agatą” czy innym podobnym preparatem. Gdyby i to nie dało rezultatu – można zastosować mieszaninę terpentyny i benzyny ekstrakcyjnej (uwaga ogień!) w proporcji 1:1.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>