Kiedy Ją poznałam nie była jeszcze TĄ Ewą Chodakowską. Dla mnie chyba nigdy nie będzie gwiazdą. To po prostu świetna dziewczyna, dobry człowiek i absolutny profesjonalista w swoim fachu. Świetna trenerka, dobry psycholog i kupela, która powie „Malina rusz tyłek z kanapy!”. Na naszą rozmowę przychodzi spóźniona- wcześniej miała zdjęcia do nowego projektu. Wpada jak burza! Siadamy przy stoliku, zamawiamy wodę i zaczynamy… Nie wywiad. Wcale nie. Zaczynamy rozmowę o życiu, realizacji, facetach…. Rozmowę taką jak zawsze, tylko tym razem Wy będziecie jej świadkami. Zapraszam na spotkanie z Ewą. Po prostu Ewą.

Ścigasz się z czasem? A może z kimś innym?

 

Moje życie może przypominać wyścig, ale z sama sobą.Próbując ścigać się z innymi szybko polegniemy. Zamiast koncentrować się na swoim rozwoju i wykorzystaniu własnych możliwości, śledzimy życie innych.

To nie ma sensu . Poświęcając zbyt duzo uwagi naszej konkurencji, zapominamy jak wiele moglibyśmy zrobić dla siebie w tym samym czasie. Nie widzimy swoich sukcesów i osiągnięć, bo jesteśmy zaślepieni tym dziwnym wyścigiem.

 

Dziś z pozycji w której się znajdujesz jest Ci o wiele łatwiej mówić takie rzeczy.

 

Prawdę mówiąc, zawsze taka byłam. Rzeczywistość, w której żyję dziś jest wynikiem tego, że sama od siebie wymagałam. Przez te cztery lata Wcieliłam w życie wiele projektów . W każdy wierzyłam tak samo mocno i dziś mam przekonanie, że maksymalnie wykorzystałam każdą z szans jaką dał mi los. I choć było to opłacone stresem i presją, jaką sama na siebie nakładałam, to dziś ponownie podjęłabym się tych wszystkich rzeczy. Paradoksalnie to mnie uskrzydla.

 

Dziewczyna znikąd zjawia się w dużym wydawnictwie i mówi : Mam fajny program treningowy. Wydajcie mi go, bo wiem, że będzie sukcesem. Czego miałaś więcej wiary, odwagi czy tupetu?

 

Na pewno miałam dużo wiary w siebie i ta mi nie przeszła do dzisiaj. Jestem pewna swoich postanowień . Zawsze wiedziałam, że będę tu, gdzie jestem. Nie wiedziałam tylko w jaki sposób to się wydarzy .. Wierzę, że jak się coś robi dobrze i z przekonaniem to musisz odnieść sukces. Moim była szersza możliwość pokazania swojego stylu życia Polkom, cała reszta jest następstwem miksu tych trzech rzeczy.

 

A czemu nie Grecja?

 

A wiesz, że ja próbowałam w Grecji. Niestety zawiodło kilka rzeczy. Ludzie, niedotrzymane przez nich terminy. Grecy mają trochę inną filozofię pracy, a ja nie miałam czasu na czekanie. Dla mnie musi się dziać tu i teraz. Nie za chwilę, albo kiedyś. Postanowiłam więc, że wrócę z tym pomysłem do Polski. Czulam, ze Polki potrzebują motywacji. Kogoś, kto pokaże, że poprzez wiarę w siebie i świadomość tego kim jest i do czego dąży, poprzez ogrom pracy jest w stanie osiągnąć sukces. Uważam, że każda kobieta, patrząca na moje początki może zobaczyć we nich siebie samą. Skoro ja dałam radę, to ona też może

 

Zaczynałaś od zera?

 

Tak. Miałam tylko pasje i pomysł na życie. Nie miałam pieniędzy, ale miałam pasje, pomysł na zycie, duzo checi do pracy i uporu . Wszystko zaczyna się potrzeby samorealizacji. Musiałam się przekonać czy to jest to. Zaryzykowałam i się opłaciło.

 

Chciałaś być sławna? Szczerze.

 

Czy chciałam ? To nie było moim celem. Kiedy wróciłam do Polski , kobiety tutaj były na bakier z aktywnością fizyczną, samoakceptacją i wiarą w siebie. Gdzieś od samego początku pukając po raz pierwszy do drzwi jednego z wydawnictw, chcąc pokazac Polkom moj świat , miałam te świadomośc, że na mojej drodze siła rzeczy pojawią sie media .

 

A bycie sławną jest dla Ciebie miłe?

 

Obecność mediów w moim życiu jest moim wyborem. Zeby nagrac płyte i ją wydać musiałam zgłosić sie do wydawcy. Media to narzędzie którego nie nadużywam, ale potrafię dozuję . Nie pcham sie na salony, nie bywam i nie mam tez na to czasu . Do wszelkich zaproszeń podchodzę z dystansem i bardzo selektywnie. Moim celem było otworzenie kobietom w Polsce oczu na to jakie mają możliwości, a nie bycie sławną i stawianą na piedestał.

 

Co tak naprawdę Tobą kierowało Ewa? Chęć pomocy innym? Podzielenia się wiedzą, czy chęć zysku?

 

Trener, to taka osoba, której zadaniem jest poprawienie jakości twojego życia. Jeżeli jesteś nim z zamiłowania to każda jedna osoba, która osiągnie swój osobisty sukces jest twoim medalem, kolejnym pobitym rekordem itd.

Jeszcze będąc w Atenach jeden z pierwszych moich programow treningowych , został przeze mnie rozpisany w oparciu o zdjęcia i rozesłany do ponad 30 tys dziewczyn ? Nie jako filmik, nie jako PDF do ściągnięcia na stronie. Klepana palcami wiadomośc z przekazem DASZ RADE ! zupełnie za darmo. I nagle boom! Okazuje się, że to zadziałało! Kobiety zaczęły nie tylko ćwiczyć, ale także dzielić się ze mną swoimi przemianami. Pisały, proszę Ewka musisz to nagrac, bedzie nam duzo łatwiej . Powiedziałam wtedy do swojego męża – muszę wrócić do Polski nagrać płytę. Po prostu muszę. Daj mi rok. I tak się stało.

 

Tak. Wiem o tym, ale znam też mentalność Polaków. Wszyscy cieszyli się jak Adam Małysz skakał daleko, ale w tym samym czasie wszyscy liczyli ile na tym zarobił. Z Tobą jest podobnie.

 

Zgadzam się. Ja dziś przyznaję, że dobrze zarabiam. Zaczęłam sama. Bez znajomości, bez pieniędzy w kieszeni. I powiem Ci szczerze, że każda osoba, która teraz czyta tę naszą rozmowę i sama ma pomysł na życie i nic więcej, za cztery lata może być dokładnie w tym samym miejscu, w którym jestem dziś ja. Jedyne co powinna zrobic to zaryzykować i dac z siebie wszystko !Postawiłam wszystko na jedna kartę, cale życie podporządkowałam swojej pasji ktora przełożyłam na prace – to nie proste, ale kiedy kochasz to co robisz i widzisz tego wspaniałe efekty nie potrafisz inaczej .. Pasja, praca, życie – dla mnie to jedno i to samo .

 

Nie jesteś czasem po prostu zmęczona?

 

Nie. Często ludzie mnie o to pytają. Skąd tyle zapału, energii i uśmiechu.  Niemożliwe żeby tak się cieszyć non stop. Spotykam później tych ludzi i mówią mi: Ja już wiem! Już rozumiem! Też się budzę z uśmiechem na twarzy, też ćwiczę. Też mam tę siłę! Trening to higiena ciała i umysłu, zdrowe odżywianie to paliwo.. Kiedy prowadzisz zdrowy styl zycia Nie ma mowy o zmęczeniu!

 

Dostajesz zapewne mnóstwo maili, jedne uskrzydlają, ale zdarzają się z pewnością takie w których ludzie opisują swoje bardzo osobiste czasem wręcz traumatyczne przeżycia. Jak sobie radzisz z takimi historiami?

 

Takich listów jest całkiem sporo. Czytam je zawsze z dużą uwagą i empatią. Nie zawsze umiem i nie zawsze mogę pomóc, ale zawsze na nie odpisuję. Bo czasem wystarczy się po prostu przed kimś wygadać. To dla mnie bardzo ważne! Świadczy o dużym zaufaniu ktoś mnie obdarza. Odpowiadając nawiązuje relację, która jest bardzo silna i prawdziwa. Napakowana szczerymi emocjami. Kobiety ktore dostają ode mnie wsparcie czesto chcą sie zrekompensować.. Motywują mnie na co dzień, wyczują kolejnych materiałów, stają w mojej obronie. Stąd później pojawiają się głosy o moich wyznawczyniach. A to są po prostu osoby, które mi zaufały z którymi znalazłam wspólny język , z którymi sie zaprzyjaźniłam .. Nie bronisz przyjaciółki dlatego ze jest twoim guru, ale dlatego ze jest ci bliska. To symbiotyczna relacja! Wspieramy sie 🙂  Jestem ciepły, człowiekiem, którego boli krzywda innych. Im więcej szczęścia dookoła mnie, tym ja sama będę bardziej szczęśliwa. To takie proste, przecież każdy może żyć według takich zasad. Świat wyglądałby wtedy zupełnie inaczej.

Niewiele wystarczy, żeby zrobić wiele. Empatia to ładna cecha, zapytam więc o te brzydkie. Zazdrościsz ludziom czegoś?

 

Wczoraj rozmawiałam o tym z moją siostrą. Jak to jest, że nie ma w nas zawiści do drugiego człowieka. Nie czekamy aż mu się komuś noga powinie. Jestesmy co do tego bardzo zgodne.  I okazuje się, że To są wartości, jakie wyniosłyśmy z domu. Mój Tato jedyne przed czym mnie bronił i na co mnie uczulał to ludzki fałsz, dwulicowość. Ja chcę być prawdziwa, to co widzisz przed sobą teraz jest prawdą. Moja Mama ma ogromną pokorę do całego świata i każdej sytuacji jaka ją spotyka, podziwiam to w Niej. Jest dla mnie wzorem dobrego człowieka. I kiedy mówię Ci, że nie zazdroszczę to naprawdę tak jest. To szalenie pomaga w życiu. Dzięki temu możesz skupić się na sobie, a nie zaglądać przez ramię innym.

 

Kim jesteś? Określ siebie w kilku słowach.

 

Wiesz, nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Ale jestem kobietą, która wie, czego chce.

 

No dalej. Pochwal się trochę.

 

Nie potrafię. To trudne.

 

Jakie masz zalety?

 

Jestem pracowitą optymistką. Budzę się rano z rogalem na twarzy i wiem, że to będzie dobry dzień. I wycisnę z niego maksimum. Jestem też szalenie uparta i uważam to za zaletę. I to, że jestem ciepła.

 

A czy Ewa Chodakowska ma jakieś kompleksy?

 

(uśmiech). Jak powiem Ci, że nie mam to mnie przestaniesz lubić.  Nie mam, nie czuję się jak osoba, która ma kompleksy.

 

Kiedyś Cię już o to pytałam, w prywatnej rozmowie. Odpowiedziałaś mi wtedy, że byłaś tak szalenie kochanym i rozpieszczanym dzieckiem, że nie możesz ich mieć. To dzięki rodzicom?

 

Rodzicom zawdzięczam absolutnie wszystko. Gdybym nie rodzice, nie byłabym tym człowiekiem, jakim jestem dzisiaj, a jestem taka przede wszystkim dzięki nim , nie byłabym w stanie osiągnąć tego, co robię dziś. Nie trafiłabym do serc tylu kobiet, co jest bardzo trudne. Dostaję od nich dużo miłości i potrafię ją oddać. Powiedzieć coś miłego. To całe ciepło i serdeczność do drugiego człowieka wyniosłam z domu .

 

Twoje dwie siostry też były tak rozpieszczane?

 

Przyznaję, że ja najbardziej. Pewnie dlatego, że byłam najmłodsza. Pozdrawiam swoje ukochane siostry. Było tak, że jak ktoś się na mnie złościł, to miałam dużo ruchów, żeby odnaleźć czyjeś otwarte ramiona. Siostry, brata czy któregoś z rodziców. Z pełną uroczą dziecięcą premedytacją wykorzystywałam ten fakt, że wolno mi było więcej. Mam taki apel do rodziców- chwalcie swoje dzieci. Mówcie im jak wiele dla Was znaczą. Jak bardzo są fantastyczne. Mówcie im, że nie ma rzeczy niemożliwych, że mogą osiągnąć wszystko! To szalenie ważne.

 

Ja swoim synkom przed zaśnięciem mówię zawsze, że są mądrzy, dobrzy i ważni.

 

Mam gęsią skórkę jak to mówisz.

Miałam w życiu ogromne szczęście , że urodziłam się w takim domu.

 

Masz też szczęście do męża.

 

Męża sobie wybrałam. I uważam, że to nie jest kwestia szczęścia, a świadomego wyboru. Każda z nas zasługuje na super faceta, ale musi go sobie wybrać. Wiesz coś o tym.

 

Kochasz Go bardzo?

 

Malina, nie wyobrażam sobie, żeby mogło go zabraknąć. On jest jakby przedłużeniem mojej osoby, ciała, umysłu. Więc skoro jesteśmy przy temacie miłości, to ja nawet nie wiem jak Co ją opisać. W jakich kategoriach ją postrzegać. To taka wyskokowa relacja .. My się totalnie uzupełniamy (stąd słynny puzzle). Sposób w jaki dogadujemy się w domu, w jaki ze sobą pracujemy to wszystko jest niezwykłe.

 

Mieliście w swoim związku kryzys?

 

Nie wiem co to kryzys, ale wiem co to darcie kotów . Ja pozwalam sobie na sprzeczki, emocje i małe wybuchy każdego dnia. Muszę się przyznać, że Lefteris jest tym “do rany przyłóż” , a ja łobuzuję. Ja chcę tak i tak ma być! Niespecjalnie to pomaga w kompromisach. Musi być po mojemu. To jest to wychowanie. Dzięki tato (śmiech). Ważne jest, ze nie pozwalam żeby jakieś złe emocje rosły we mnie tygodnie, miesiące czy lata. Jeśli coś się dzieje to wyjaśniamy to tu i teraz. I to chyba chroni przed wielkimi kryzysami w przyszłości.

 

Jesteś zazdrosna o swojego męża?

 

Nie daje powodów, ale gdyby dawał…To bym oszalała! Zdaję sobie sprawę z tego, że on się podoba kobietom. To, że niejednokrotnie widzę jak na niego patrzą…

 

A jak patrzą (śmiech)?

 

Oj Ty!  To jest wzrok kobiety, która ma ewidentnie ochotę na mężczyznę, na którego patrzy. To widać. jako kobieta potrafię to odczytać od razu.  I choć Lefteris też to zauważa, to w fantastyczny sposób radzi sobie w takich sytuacjach. Zawsze ciepło, z klasą obraca to w żart, albo przemilczy z uśmiechem. To jest ten Jego urok osobisty, którym potrafi sobie zjednać ludzi. Ja widziałam te sytuacje nie raz i zawsze miałam spokój ducha.

 

A on jest zazdrosny o Ciebie?

 

Musiałabyś jego zapytać. Pewnie powie, że nie. Ale nie, bo nie daję powodów. Gdybym dawała byłaby szajba! (śmiech)

 

A jacy mężczyźni Ci się podobają?

 

Mój mąż mi się zawsze podobał. Nie wyobrażam sobie życia u boku kogoś innego. Kto by ze mną wytrzymał? Ja jestem trudna.

 

Dobra! Chodakowska! On tego nie przeczyta, bo nie zna polskiego. Patrzysz czasem na faceta i myślisz…hmmm Killer!

 

Ale mnie ciśniesz! Odpowiem dyplomatycznie, że podobają mi się mężczyźni pewni siebie. Lubię jak mężczyzna jest zadbany, silny. Silny psychicznie. Lubię facetów dojrzałych i świadomych. Inteligentnych. Wymieszaj sobie. To i masz mojego męża.

 

No to Leftek może spać spokojnie, bo wielu takich nie ma 😉 Nie tak łatwo Cię zauroczyć.

 

Mój mąż bije wszystkich na głowę i to jest fantastyczne. Jest niesamowicie elastyczny, potrafi wskakiwać na różne poziomy, niejednokrotnie mnie zaskakując. Patrzę wtedy na niego i myślę sobie- wow, to jest mój facet! On mi codziennie imponuje. To jest fascynujące.

 

Czasem jak myślę o Was to myślę sobie, że On sam wiele dla Ciebie poświęcił. Przyjechał tu z Grecji, gdzie był gwiazdą. Oczywiście, że tutaj też się odnalazł, ale w innym stopniu. Rozmawiacie o tym?

 

Poznałam Lefterisa jako trenera, który był sławny w Atenach. Tak jak Ci mówiłam zaskakiwał mnie ciągle swoją pomysłowością, rozwiązaniami, projektami. W Jego głowie codziennie rodzą się dziesiątki fantastycznych pomysłów do zrealizowania na jutro. Potrafi sypać nimi jak z rękawa do każdego. Ja patrząc na Niego przez te lata często zastanawiałam się jak to jest możliwe, że ten facet z takim potencjałem wybrał życie trenera.  Trenera, który żyje beztrosko, świetnie sobie radzi, pracuje z najbardziej wpływowymi rodzinami w Atenach, ale nie wykorzystuje swojego potencjału żeby stworzyć coś wielkiego. Ile razy dawał pomysły rzucone od tak, które zaczynały przynosić wielkie profity, ale komuś innemu. Nigdy nie miał z tym problemu. Kiedy pytałam czy sam by tak nie chciał, odpowiadał tylko, że aby coś tworzyć samemu musiałby mieć ekipę ludzi do pomocy. Lefteris przyjechał do mnie do Polski po roku. Ja, On i jeszcze jedna osoba,  stworzyliśmy razem fantastyczny zespół . Dziś jest nas kilkanaście osób. W naszym teamie to najczęściej Lefteris rzuca pomysły,  i znaczną część z nich realizujemy. On swoje pomysły, ja swoje motywacje .. Razem spełniamy swoje marzenia. Nie wytrzymałby tu ze mną, gdyby nie mógł się rozwijać. Oboje musimy mieć dopaminę na wysokim poziomie i w związku i w pracy.

 

Jaką jesteś żoną?

 

Nikt mnie nigdy o to nie zapytał. Jaką ja jestem żoną? Cóż to znaczy? Wymagającą.

 

Myślałam, że powiesz “opiekuńczą”…

 

Nie, Nie jestem opiekuńcza. Dbam o mojego męża w takim samym stopniu w jakim on dba o mnie. Przez lata wypracowaliśmy taki równoważny układ, który świetnie działa. Każdy jest dopieszczony i nie czuje się wykorzystywany, Dużo daję, ale też dużo oczekuje .. Potrafię wskazać palcem co mi jest potrzebne w danej chwili. Cenię sobie tę umiejętność.

 

A czy mąż Cię rozpieszcza? Przynosi kwiaty?

 

Ale na co mi te kwiaty? Po kilku dniach to ja będę je musiała wyrzucić. Nie jestem pod tym względem typową kobietą. Nie oczekuję kwiatów i prezentów., choc teraz poprosiłam żeby wymyślił mi niespodziankę urodzinową na moje 34 urodziny.

 

Czego nie lubisz robić w domu?

 

Nie cierpię prasować! Czasem mam za to taki dzień, kiedy potrzebuję odciąć swoje myśli od pracy i zajmuję się sprzątaniem Uwielbiam to i wtedy skupiam się na równym umyciu podłogi. Wtedy przychodza mi do głowy nowe projekty.

 

Skąd pomysł na nową książkę?

 

Co tydzien udostępniam na moim fanpage’u różne jadłospisy i czytam w marudzenia o tym ile na to trzeba czasu,  kogo na to stać itd. To moze demotywować lub wrecz odwrotnie 🙂 Wychodzę naprzeciw tym wymówkom, bo to są wymówki rzucając na stół materiał przygotowany razem z Tomkiem Woźniakiem.  Książka ze zdrowymi i smacznymi przepisami, wykonanie każdego z nich zajmuje nie więcej niż 20 minut czasu, a koszt dania nie przekracza 20 złotych. Już mogę mówić o sukcesie, bo w dwie godziny sprzedał się cały pierwszy nakład. Mam nadzieję, że kobiety i ich rodziny na tym skorzystają. Koniec z wymówkami! Przyznam Ci też, że  bałam się tej książki, tak jak ostatniego wydania dvd. Miałam wrażenie, że już rynek jest nasycony po brzegi tym tematem i wydawanie kolejnych publikacji mija sie z celem .. Okazuje sie jednak, ze kobiety za każdym razem reagują z jeszcze większym entuzjazmem .. I za każdym razem mnie to zaskakuje i cieszy.

 

A co dalej? Będziesz tak podskakiwać na sali do sześćdziesiątki?

 

Mam plany wystąpień motywacyjnych dla Polek. Juz bez skakania 🙂 Powiedzenia im jak szalenie ważna jest aktywność fizyczna. Jak bardzo możemy poprawić jakość swojego życia poprzez wprowadzenie jednej małej zmiany . Dziś wiem, że mogę o tym mówić, bo sama jestem tego najlepszym dowodem. To chyba mój najważniejszy projekt, taki face to face. Poza tym już 8 marca z okazji Dnia Kobiet startujemy z bikini! Nagrałam nowy program na dvd! Wchodzisz w to?

 

Jak na razie to w niewiele rzeczy wchodzę .Może mi na koniec sprzedasz jakieś złote rady, żeby się chciało chcieć?

 

Jeśli nie chcesz zrobić tego dla siebie, zrób to dla męża i dzieci. Twoja rodzina zasługuje na Ciebie szczęśliwa, zdrową i pełna energii do życia. Ty tez na to zasługujesz, a nieustannie odkładasz najlepsze na jutro !

Nie chodź i nie mów- muszę zrobić trening. Idź i go zrób. To jest bardzo proste. Nic się samo nie wydarzy. To jest nie tylko proste, ale przede wszystkim fajne. Tylko daj sobie szansę, aby to poczuć. Całą resztę zrobią za Ciebie endorfiny. Odzyskując kontrole nad swoim ciałem poczujesz poczucie kontrolę nad swoim życiem i to jest największa satysfakcja. Widzisz, to nie jest tak, że we mnie jest co wyjątkowego, każda z nas jest w stanie to wypracować. Więc może zamiast kolejny raz jęczeć, że spróbujesz, po prostu to zrobisz ! A ja z chęcią to zobaczę i o tym pocztytam!

 

PS Cały czas rysowała mi  na kartce Simphsona!

12746446_10153939740375419_1452401077_n

12735964_10153939740305419_632836036_n