Oto wywiad, jakiego udzieliłam dla magazynu „Kikimora”, który znajdziecie w kioskach. Umówić się z Panią to wyzwanie. Ale rozumiem, że znalezienie wolnej chwili, gdy wychowuje się trzech chłopców, to sztuka. I jeszcze się spóźniłam! Mogłabym powiedzieć – przepraszam, miałam bardzo ważne spotkanie! A ja mówię – przepraszam, musiałam poczekać w domu, aż dogotują się ziemniaki, żeby je odcedzić, bo babcia nie podniosłaby ciężkiego garnka.

Czytaj dalej