Muszę się przyznać, że… Kocham zabawki!

Pamiętam, kiedy byłam mała na liście moich marzeń była oczywiście lalka Barbie. Nie było nawet cienia szansy żebym mogła ją mieć. Mojej Mamy nie było na nią stać. Biegaliśmy z bratem do Pewexu i patrzyliśmy na najpiękniejsze na świecie zabawki – lalki i klocki Lego. Przyznam Wam szczerze, że kupiłam sobie w końcu ten plastikowy, seksistowski symbol piękna… miałam 15 lat 😉 Głupie, ale dla mnie miało to szczególne znaczenie, bo po raz pierwszy w życiu mogłam dzięki swojej własnej pracy spełnić swoje marzenie z dzieciństwa.

Dziś zabawek w sklepach mamy co niemiara. Patrząc na te wszystkie umilacze dziecięcego czasu mogę śmiało podzielić je na kilka kategorii:

* Plastikowe badziewia dedykowane grupie wiekowej 0+. Grzechoczą, grają, są ślino – odporne, wściekle kolorowe i doprowadzają rodziców do obłędu, kiedy po raz kolejny słyszyszą „autko robi titit!!!”. Cholera! Wiem jak robi autko! Wiem też, że najlepszą zabawką dla dziecka 0+ jest kobiecy cycek ! Niektórym w wieku dorosłym też to zostaje 😉

** Zabawki edukacyjne (w sumie chyba teraz wszystkie są nazywane edukacyjnymi, choć nie powinny). Te też napieprzają na full wkurzające melodyjki, ale w imię edukacji naszych najmilszych, my rodzice z godnością i uśmiechem na ustach, oraz stoperami do uszu wciśniętymi w tylną kieszeń spodni (w pełnej gotowości do użycia), przyjmujemy kolejny z tych zajebistych wynalazków, przyniesiony w prezencie przez ludzi, którzy nie mają dzieci. 😉

*** Zabawki typu miecze świetlne, pistolety na plastikowe strzałki, łuki, kusze… Generalnie zestaw małego fightera 😉 No cóż… przychodzi taki etap w życiu młodego mężczyzny, że musisz umieć władać mieczem świetlnym, inaczej nie będziesz Jedi. Osobiście, szczerze i z całego serca nienawidzę tych sprzętów, więc zawsze w magicznych okolicznościach giną w moim domu. Chociaż prawda jest taka, że wolę owłosionego Chewbaccę niż wydepilowane laleczki dla dziewczynek, Monster High śpiące w trumienkach.

**** Wygrażać można bliźniemu w myślach na wiele sposobów, mój ulubiony to „Obyś ***** wdepnął w Lego na bosaka!”. Jeśli ktoś zaliczył takie spotkanie z duńską, plastikową drobnicą to wie, że to straszliwa groźba. Klocki Lego. Kocham, uwielbiam. Moi chłopcy naprawdę fajnie się nimi bawią, choć Julianek (2latka) w każdej z zabaw robi za Godzillę. Swoją drogą, czy macie jakiś system sprzątania tych klocków? U mnie są wszystkie razem, do kupy w pudle. I za każdym razem jest ceremonia wysypywania tego kolorowego plastiku na dywan. Jak się domyślacie, klocki są WSZĘDZIE!!!

Zabawek w naszym domu jest całkiem sporo – przede wszystkim klocków i gier planszowych, które chłopaki uwielbiają. Samochodziki Hot Wheels, Christian lubi ciastolinę i piasek kinetyczny. Julek lubi …wszystko.

W zeszły weekend po raz kolejny byliśmy jurorami w konkursie Zabawka Roku, organizowanym przez Magdalenę Kordaszewką z zabawkowicz.pl

Moje dzieciaki czekają na ten moment przez cały rok ;-). Ja też. Uwielbiam przenosić się w ten fajny, kolorowy świat. Dla mnie to jednak nie tylko przyjemność, ale także duża odpowiedzialność. Oddanie głosu na daną zabawkę nie jest po prostu odbębnieniem obowiązku, to ważna decyzja. Zawsze zadaję wystawcom dużo pytań – istotnym kryterium jest dla mnie stosunek ceny do jakości. Cieszy mnie, że coraz więcej firm jest z Polski i ma naprawdę świetne produkty.

Coś czuję, że nasza lista życzeń do Mikołaja powiększy się o kilka pozycji. Jakie zabawki i akcesoria uznaliśmy za najlepsze? Zobaczcie je tutaj.

I w całym tym kolorowym szaleństwie zastanawia mnie tylko jedno… Jak dużo zabawek, to wystarczająco dużo zabawek?

Pamiętacie swoje ukochane zabawki z dzieciństwa? Macie je nadal?

FullSizeRender

Ręcznie szyte aniołki- do wykonania przez każde dziecko

Ręcznie szyte aniołki- do wykonania przez każde dziecko

Filcowanko

Filcowanko

Christian robi naszyjnik dla Mamy

Christian robi naszyjnik dla Mamy

FullSizeRender

Chłopaki budują z Plus Plus

Chłopaki budują z Plus Plus

tosia

Jedna z fajniejszych gier jakie znam!

Jedna z fajniejszych gier jakie znam!

Marta Kuligowska i ja- robimy sól do kąpieli z marką Trefl.

Marta Kuligowska i ja- robimy sól do kąpieli z marką Trefl.

Balonowy szał!

Balonowy szał!

Taaaa.... Oni nadal przy Disney Infinity

Taaaa…. Oni nadal przy Disney Infinity

PHOTO: JAROSLAW ANTONIAK/MWMEDIA WARSZAWA 14.11.2016 NAUGURACJA 4. EDYCJI KONKURSU ZABAWKA ROKU I NAGRODA RODZICOW 2015 N/Z: KAROLINA MALINOWSKA