Są i takie dni, kiedy życie daje Ci pstryczka w nos. Na coś liczysz, snujesz plany. Dążysz do czegoś swoją pracą, determinacją. Nie narzucasz się. Siedzisz grzecznie i chcesz aby to Twoje umiejętności przemawiały w Twoim imieniu. Powoli. Cichutko… Ja dziś takiego pstryczka dostałam. Kopniaka właściwie. Miało zaboleć. Zabolało. Ale i dało „kopa na rozpęd”. Praca. Kariera. Spełnienie, wszystkie te aspekty życia są dla

Czytaj dalej