Karolina Malinowska
Pozwól, że zaproszę Cię w podróż do mojego życia…
Październik 2015

Wróciliśmy właśnie z szalonej, przebieranej imprezy Halloween 😉 Temat obchodzenia tego „święta” wraca co roku jak bumerang. Kiedy mieszkałam w Nowym Jorku bardzo lubiłam ten dzień. Szczególnie słodkie były oczywiście maluszki przebrane za dynie, wampirki, pajączki itd. Bo to dzień przede wszystkim dla nich. Kiedy nasze dzieciaki mają okazję spotkać się ze swoimi przyjaciółmi i poprzebierać się za ulubione postacie? Pobawić się w straszenie

Czytaj dalej

Nie pamiętam kiedy się spotkałyśmy po raz pierwszy, bo minęło wiele lat. Widywałyśmy się na castingach i pokazach. Najbardziej mam w głowie te z Paryża. Piękna, trochę trzymająca się z dala od reszty Polek dziewczyna. Pewna siebie i zdeterminowana, w tym dobrym znaczeniu. Dążąca do perfekcji, ale nie za wszelką cenę. Zawsze zastanawiało mnie jak daje radę we francuskim liceum i świetnie łączy to

Czytaj dalej

Pamiętam, kiedy przyjeżdżaliśmy do Babci Irenki na wyjątkowe święta- imieniny, urodziny czy Nowy Rok. Pamiętam kredens z PRLu w ciemnym kolorze i całe mnóstwo „niezwykłości”, jakie w sobie krył. W te wyjątkowe dni Babcia czasem wyciągała, niektóre z nich… Pamiętam muzykę puszczaną przez dziadka na szpulowym magnetofonie. Pamiętam lniane, ręcznie haftowane obrusy, serwetki  i kolorowe widelczyki do zakąsek. Pamiętam kieliszki z niebieskiego kryształu. Stały

Czytaj dalej

Kto z nas nie kocha reklam? To moment, kiedy można pójść siku, zrobić sobie herbatkę, czy w przypadku tych emitowanych w Polsacie pojechać po swoje ulubione cukierki na stację benzynową… do innego województwa i zdążyć wrócić na czas. Tak. Ten moment, kiedy telewizor krzyczy „KUP TO!!!”. I już wcale nie „z pewną taką nieśmiałością” jak Anna Patrycy, w kultowej już reklamie podpasek. Dziś nakazuje!

Czytaj dalej

Są i takie dni, kiedy życie daje Ci pstryczka w nos. Na coś liczysz, snujesz plany. Dążysz do czegoś swoją pracą, determinacją. Nie narzucasz się. Siedzisz grzecznie i chcesz aby to Twoje umiejętności przemawiały w Twoim imieniu. Powoli. Cichutko… Ja dziś takiego pstryczka dostałam. Kopniaka właściwie. Miało zaboleć. Zabolało. Ale i dało „kopa na rozpęd”. Praca. Kariera. Spełnienie, wszystkie te aspekty życia są dla

Czytaj dalej