Tak, wiem. Dawno nie pisałam… Przepraszam. Już się tłumaczę… Zaczęła się szkoła. Codzienne wstawanie o 6 rano, ogarnianie śniadania- tego w domu i tego drugiego, do szkoły. Budzenie Potworzaków nie jest nawet tragedią – Fredzio chętnie wstaje z uśmiechem na ustach i wkłada tornister. W sumie odkąd rozpoczął się rok szkolny to chyba bardziej zmieniło się moje życie, niż Jego. 😉 Na razie (odpukać w

Czytaj dalej