Muszę się Wam pochwalić, że przeżyłam jeden z najpiękniejszych wyjazdów w moim życiu. Zaprzyjaźniona para – Paula i Maciej zaprosili nas i jeszcze jednych znajomych do Białki Tatrzańskiej. Tamte rejony kojarzą mi się najbardziej z zimą, usiłowaniem jazdy na nartach, lansiarskimi ciuchami na stoku i grzańcem. Ja, jako znana sierota sportowa niespecjalnie kocham to miejsce zimą. Ale latem to co innego… Zwłaszcza kiedy w

Czytaj dalej