Pamiętam, kiedy zobaczyłam Ją pierwszy raz. Pomyślałam, że to jedna z najseksowniejszych kobiet jakie w życiu widziałam. Ujęła mnie nie tylko urodą, ale przede wszystkim osobowością. Miła, pewna siebie i swoich racji, ale w tym wszystkim bardzo życzliwa. Dobry człowiek. Nie raz się o tym przekonałam, kiedy pomagała mi w zbiórce zabawek dla dzieci z biednych rodzin. Miss Euro 2012. Kobieta ogień. Swoją urodą narobiła zamieszania nie tylko w Polsce, ale przede wszystkim za granicami naszego kraju. Połowa z Jej 300.000 fallowersów na Instagramie pochodzi z całego świata. Powoduje wypadki na ulicach, o czym mógł przekonać się dziennikarz z Portugalii podczas wywiadu. Mówi po portugalsku i angielsku. Nie ma dla Niej rzeczy niemożliwych! Budzi tyle samo sympatii co i nienawiści. Z czego to wynika? Kobieta, która nie wstydzi się mówić -jestem ładna i dobrze mi z tym. Osiwieć można przez tę Siwiec!!! Zresztą sami poczytajcie o Natalce jakiej nie znacie…

 

Co widzi Natalia Siwiec, kiedy patrzy w lustro?

Chyba to, co każda kobieta (śmiech)

Chyba nie! (śmiech)

Wiesz, zależy od dnia. Ale szczerze mówiąc mam więcej takich, kiedy czuję się brzydka (w tym momencie ja robię wielkie gały). Są też na szczęście takie, kiedy się sobie podobam. Jak każda kobieta chcę czuć się i wyglądać atrakcyjnie.

A kiedy patrzysz na swoje zdjęcia sprzed 15lat? Wyglądasz na nich zupełnie inaczej niż dziś.

Sama kiedy widzę siebie z tamtych lat, to nie wierzę, że to ja. Wyglądam jak inna osoba, ale co ciekawe starzy znajomi twierdzą, że nie zmieniłam się za wiele. Dziś mam większe usta, znacznie schudłam. Inaczej się ubieram, ale to nadal ja- Natalia. Każda z nas inaczej wyglądała te 15lat temu. Na szczęście błysk w oku pozostał ten sam 😉

To prawda. Ale wracając do zmian, co jeszcze poprawiałaś? Mów szczerze, bo wszyscy na to czekają. Ja też!

Usta i biust i nic więcej. Nie wstydzę się tego. Lubię dzisiejszą siebie, choć też nie w 100 procentach. Nie cierpię swojego nosa!

Pytam, bo my kobiety wstydzimy się przyznać do chęci poprawienia sobie czegoś. Uważamy, że przemawia przez nas próżność. Wolimy być zakompleksione niż dodać sobie pewności siebie?

Zaskakujące, że u nas to wstyd, tabu na świecie to normalne. Nie będę udawać, że nie mam zrobionych ust, skoro mam. I nie widzę w tym niczego złego. Nie będę udawać kogoś, kim nie jestem.

A jaka jesteś?

Trudno powiedzieć. Zmienna i postrzelona. Taka prawdziwa kobieta – czasem słońce czasem gradobicie!

Ja powiedziałabym, że cholernie wrażliwa na cudzą krzywdę i bardzo prawdziwa. Pamiętam jak kiedyś zabrakło na gwiazdkowej imprezie paczek świątecznych dla biednych dzieci, Ty z mężem po prostu wsiedliście w samochód i pojechaliście kupić te prezenty. Rozwaliło mnie to i wtedy już wiedziałam, że jesteś nie tylko piękna zewnętrznie, ale masz piękną duszę. Dziś dodam, że nie umiesz się chwalić.

Dziękuję. Ja chyba jestem pozytywną osobą. Staram się przyciągać do siebie dobre rzeczy, dobre myśli. Mam problemy, jak każdy człowiek, ale nie opowiadam o nich na wszystkie strony. Wolę koncentrować się na ich rozwiązywaniu. Moją siłą jest ogień- muszę działać!

A jakie masz marzenia? Wiesz, kim będziesz jak dorośniesz ? 😉 Kiedyś w bardzo prywatnej rozmowie powiedziałaś, że chcesz grać.

Chcę. Bardzo. I pomimo tego, że startuję z etykietką „panienka znikąd” mam zamiar tego dokonać. Dlaczego nie? Chcę spełniać marzenia i dążę do tego, nie tylko uporem, ale i ciężką pracą. Rozpoczynam próby do spektaklu, który wystawiany będzie w teatrze w Gdyni. To dla mnie ważne doświadczenie. Mam determinację. Wszyscy mówią „nie zrobię tego, bo co inni pomyślą”, a ja mówię „a kto mi zabroni?!”. I nawet kiedy coś się dzieje nie po mojej myśli powtarzam zawsze – no i co z tego?!

Robisz to dla siebie, czy chcesz komuś coś udowodnić?

 Przede wszystkim sobie. Nie przejmuję się tym, co o mnie mówią. Już nie. To duża umiejętność. Potrafię odpędzać złą energię i rozwiązywać problemy. Wiem co do siebie mówić, jak sobą kierować. Może to śmieszne, ale ja bardzo wierzę w różne czary – mary. Taka ze mnie wiedźma. Wierzę, że sami jesteśmy kowalami swojego losu. Mój mąż mnie tego nauczył.

Jesteś chyba najpiękniejszą wiedźmą na świecie. A jak reagują na Ciebie kobiety? Rzucają złe zaklęcia (śmiech)?

 A wiesz, że ja na swojej drodze spotykam raczej fajne kobiety. Często same podchodzą, chcą pogadać, podać rękę. To dziwne, ale miłe. Co ciekawe przyciągam je bardziej niż mężczyzn. Cenię ich towarzystwo, ale nie umiem rozpoznawać fałszu. Podchodzę z ufnością do każdego, co czasem źle się dla mnie kończy. 

Ale nie zawsze cieszyłaś się sympatią kobiet…

Nie zawsze, kiedy byłam młodsza koleżanki niechętnie zabierały mnie na imprezy, bo podobno wszyscy faceci skupiali się wokół mnie. Szczerze mówiąc, zawsze wolałam męskie towarzystwo. Czułam się bezpieczniej.

Natalia powiedz szczerze jaką siłę ma uroda.

 Ogromną. Każda kobieta na świecie, chce czuć się i wyglądać pięknie. Nawet te, które mówią, że wolą być inteligentne niż ładne, chcą być piękne. Inteligencja jest bardzo ważna, ale to po wyglądzie się oceniamy zanim się do siebie odezwiemy. Tak ten świat działa i nie zmienimy tego. Możemy za to zmienić siebie.

 Jesteś jedną z najpiękniejszych Polek. Dostajesz dużo komplementów?

 Powiem nieskromnie, że tak. I jest to bardzo miłe. Czasem jak idę ulicą nawet za granicą to słyszę głośne komentarze na swój temat. Jest to mega fajne, ale i krępujące. Pewnie byłoby mi przykro, gdyby tego zabrakło. Nie ukrywam, że daje mi to pewność siebie. A tej potrzebuje każda kobieta.

 A co poradziłabyś kobietom, którym trudno się zebrać do tego, aby o siebie zadbać?

 Że to one same powinny być dla siebie motywacją. Bo robimy to tylko dla siebie. My jesteśmy najważniejsze. Nasze zaniedbanie często wynika tylko z lenistwa. To nie tak , że nie mamy czasu. My go nie umiemy poukładać. A wystarczy popatrzeć na to co jemy, zamiast biec do sklepu – pobiec na trening. Uśmiechnąć się do siebie i do innych. Bo to, że myślimy pozytywnie bardzo ułatwia nam życie.

 A jak ważny jest seks w Twoim życiu?

 Jedną z ważniejszych rzeczy. Nie da się ukryć, że to ważny punkt w związku. Kobiety często zapominają jaką seks ma siłę i zaniedbują tę sferę. A przecież faceci są wzrokowcami. My kobiety zbyt często i zbyt wiele oczekujemy od związku niewiele dając. Myślimy „mamy dzieci i teraz jest inaczej’ Seks czasem, albo i wcale no bo są dzieci”. Ale przecież nasz mężczyzna nie brał nas sobie takich, a i my zakochiwałyśmy się w jego innej wersji. Mężczyźni lubią się chwalić swoimi kobietami i nie ma w tym nic dziwnego. To ich kręci i nas też może.

 Oglądam Cię na zdjęciach z bankietów i widzę wystylizowaną gwiazdę, a jaka Ty jesteś w domu?

Normalna. Bardzo lubię dom, uwielbiam w nim przebywać. Najbardziej lubię te momenty, kiedy siedzimy sobie z moim mężem Mariuszem i śmiejemy się, wygłupiamy. Oglądamy filmy jak „Mechaniczna pomarańcza”. Snujemy plany. On jest dla mnie wszystkim. Przyjaciółką, partnerem, ostoją. Długo walczyłam o tę miłość, On też. Przeszliśmy wszystko – walkę, rozczarowania sobą, docieranie się i oto jesteśmy razem już 10lat.

 Romantycznie. A co lubisz najbardziej robić z zajęć domowych?

 Gotować. Uwielbiam kombinować w kuchni. Jestem wielką fanką zdrowego żywienia. Mariusz jako typowy facet chciałby zjeść na obiad schabowego, ale swoimi sposobami przemycam mu to, co zdrowe. Mój każdy poranek zaczynam od wypicia jednego litra ciepłej wody z imbirem i cytryną. świetnie oczyszcza i nawadnia. Polecam wszystkim kobietom. Nie lubię tego, że nie do końca potrafię zadbać o faceta.

 Co? Natalia o czym Ty mówisz?

 Wiesz nie pamiętam o różnych rzeczach , nie pamiętam żeby mu na przykład przypominać o lekach. Mariusz tłumaczy mi wiele rzeczy, nakazuje i zakazuje. Często śmieję się, że Tatę już miałam i nie musi mi tak wszystkiego tłumaczyć, ale kocham Go za to bardzo. Potrzebuję takiego faceta.

 Skoro już mowa o Tacie jaki był Twój rodzinny dom?

 Pełen miłości. Byłam rozpieszczonym i zatulonym dzieckiem. Mam młodszą o 8 lat siostrę. Zawsze była spokojniejsza, to ze mnie był mały diabeł. Rodzice kochali nas bardzo. Mam świetny kontakt z siostrą i choć kiedyś ta różnica wieku była znacząca, to dziś nie ma znaczenia. Miałam wspaniały dom. Teraz kiedy jako dorosła kobieta kiedy patrzę na to jak wychowali mnie rodzice to chyba, aż za dobrze. Byłyśmy uczone od małego, że to drugi człowiek jest najważniejszy. Nie wolno nikomu robić krzywdy. Niestety w drugą stronę nie zawsze to działa, a ja jestem łatwym celem. Przekuwam to w atut – każda porażka, każda zła rzecz jak mnie spotyka nakręca mnie do jeszcze większego działania!

 A co jest Twoją siłą napędową?

 Mój mąż. On zawsze mówi mi, że mogę być kim chcę. Że tylko ode mnie zależy co i kiedy zdobędę. I że ja Natalka z małego miasteczka jakim jest Boguszowa Gorce może zdobyć świat. On daje mi wiarę i siłę.

 Związek idealny, brakuje Ci tylko dziecka…

 Tak. Chcę bardzo mieć dziecko. Jestem na nie gotowa już od dawna. Kocham dzieci, uwielbiam spędzać z nimi czas. Przecież tak naprawdę od dziesięciu lat jestem macochą dla nastoletniego już dziś syna mojego męża. Więc praktyki z wychowania mam już w części zaliczone.

 A jaką jesteś macochą?

Czasem wymagającą, czasem pobłażliwą, a na pewno kochającą. Z Matim mamy raczej kumpelskie relacje, co nie znaczy, że nie tupnę obcasem jak widzę taką potrzebę. A z drugiej strony robię za maskotkę jak trzeba poszpanować przed kolegami i nie mam nic przeciwko.

Jak zajdziesz w ciąże, to raz w życiu Siwuszku będziesz gruba 😉

 Warto 😉

FullSizeRender

A na deser obalamy mity o Natalii Siwiec…

Wydajesz 40.000zł na zakupy miesięcznie?

 NIE WYDAJĘ. BZDURA. WYDAWAŁAM KIEDYŚ DUŻO, DZIŚ WYDAJĘ RACJONALNIE.

 A dostajesz dużo ciuchów za darmo?

 TAK. BARDZO DUŻO I LUBIĘ TO.

 Uprawiałaś seks za pieniądze?

 NIGDY W ŻYCIU. NIE ZAMIERZAM. NIGDY NIE MUSIAŁAM I NIE MUSZĘ. WOLĘ DLA PRZYJEMNOŚCI 😉

 Miałaś „ustawkę” z paparazzi na Euro?

 NIE. NIE MIAŁAM I TO JEST PIĘKNE. TO BYŁ PRZYPADEK, KTÓRY ZMIENIŁ MOJE ŻYCIE.

FullSizeRender

FullSizeRender

IMG_0634