Prowadziłyście kiedyś samochód, a Wasz facet (albo jakikolwiek facet) siedział na siedzeniu pasażera? Jeśli odpowiedź jest twierdząca resztę mojego dzisiejszego wpisu możecie przewidzieć 😉 Jak obiecałam Wam i sobie wczoraj dziś po odprowadzeniu Potworzaków do przedszkola wybrałam się na trening do Parku Skaryszewskiego. Próbowałam zmobilizować także mojego niewymownie pięknego męża, ale ten musiał propozycję przemyśleć przy papierosie. Ok. Poszłam sama. Będę chodzić sama ze

Czytaj dalej