Dzisiejszy dzień był naprawdę piękny. Słońce i ciepła temperatura, zieleń do około i presja. Tak, presja. Żeby wreszcie się ruszyć i coś dla swojego ciała i samopoczucia zrobić. Cała Polska biega, rano w południe i wieczorem, a nawet nocą (sama widziałam). Maraton. Każdy ma swój, ja codzienny z dziećmi. Czasem się zastawiam gdzie jest moja meta, ale chyba jeszcze miliony kilometrów przede mną. Nie

Czytaj dalej