Bardzo się cieszę, że mój wpis „Modny debilizm”, wywołał taką reakcję czytelników, mediów, oraz wydawców Pana Witkowskiego. Nawet organizatorzy Fashion Week nie pozostali obojętni. Reakcja Pana Witkowskiego i jego tłumaczenie są równe żenujące co cała Jego postać. Jak widać bycie męską i ściankową prostytutką nie popłaca. I kolejna ślicznotka czy dziwna instalacja na łbie nie pomoże.

To cała fala krytyki to znak, że nie chcemy marności, groteski, głupoty, przesłań bez wartości. Potrafimy oddzielić ziarno od plew. To znak, że nie potrzebujemy kolejnej medialnej małpy ze ścianek. Nie chcemy, aby nas widzów, czytelników, obywateli traktować jak debili, którzy nie pragną już niczego innego jak igrzysk w postaci kretyńskich programów i chleba w postaci piwka przed telewizorem. Nie chcemy. Nie karmcie nas tym, bo mamy wyższe wymagania. Znacznie wyższe. Czy wiecie, że według najnowszych badań każdy z nas w ciągu jednego dnia otrzymuje tyle informacji co chłop pańczyźniany przez całe swoje życie? To jest chore i niepotrzebne. Bądźmy wybredni. Cholernie wybredni. Klient nasz pan! I to od klienta zależy co zje, a czym rzygnie.

Dziękuję Karolinie Korwin Piotrowskiej za wsparcie. I za każdy Wasz komentarz i słowo poparcia.

Co wywołałam? Ano to:

Na temat… Witkowskiego.

Prace nad książką Witkowskiego wstrzymane.

Karolina Korwin Piotrowska o Witkowskim

Będzie śledztwo w sprawie Witkowskiego– żeby nie było, to nie ja powiadomiłam prokuraturę.

Malinowska o Witkowskim.

I wiecie co? Nie żałuję ani jednego słowa. A na książkę tego Pana nie wydam ani grosza. Bo jestem wybredna.