Moje ukochane Potworzaki stały się dziś prawdziwymi Potworami.

Czy wasze dzieci też tak mają? Bez wyraźnego powodu postanowili sprawić, aby mój dzień był totalnie ciężki. Jeden przez drugiego dawali czadu maksymalnie. Jeden ryczy. Przestał. Drugi ryczy. Gaszę pożar. Drze się trzeci, a ja dziękuję Bogu, że mam psa z którym mogę wyjść. Za co ja się pytam? Dlaczego? No i gdzie jest ojciec tych dzieci? A! Tak! W Meksyku. Ale w pracy. Wiecie ciężko jest lekko żyć 😉

Na koniec dnia udało nam się wypisać zasady sprzątania pokoju, dzięki czemu uniknęłam kolejnego ryku. W tym swojego. Polecam jak cholera!

Bardzo kocham swoje dzieci, ale siebie też. I nie uważam, że to coś złego. Wiem tylko, że czasem nam matkom nie można tego powiedzieć. A trzeba! Mam momenty, że marzę o wolności.

Mam chyba matczyną sklerozę, bo  nie pamiętam jak to było zanim pojawił się pierwszy Potwór. Jakie to uczucie wrócić do domu nad ranem po przetańczonej nocy? Nie pamiętam. Jak to było, kiedy podróżowaliśmy i spotykaliśmy się ze znajomymi non stop? Jak to jest być bezdzietną? Fajnie byłoby być znowu kobietą bezdzietną, ale nie przez jeden dzień. Bo wiadomo ten pierwszy dzień trzeba wykorzystać na spanie. Drugi na spa…. I tu dochodzimy do zarywania nocy! Imprezy, spotkania, super seks, strojenie się w mega ciuchy (takie bez szybkiego dostępu do cycka, albo nie upieprzone czekoladą). Takie dni kiedy malujesz się dla przyjemności, a nie po to żeby ludzie nie uciekali z krzykiem przed twoim obliczem. Albo pójście na kompletnie niepotrzebne nikomu zakupy. Nie według znanego matkom schematu – dziś sobie zaszaleję! I wracasz do domu z czymś dla dzieci. Znacie to?

Tęsknię za tymi momentami. Bardzo. Za randkami z własnym mężem. I tymi momentami, kiedy faceci się na Ciebie patrzą i choć nic z tym nie zrobisz jest Ci cholernie miło.

Oj tak. Jakże perwersyjne są te myśli o wolności! Włączę sobie teraz moją miłość Grzegorza Markowskiego i „Chcemy być sobą”. Oczywiście nie za głośno, żeby trzygłowy potwór nie powstał.

Nie napiszę też o tym, że fajnie będzie jak jutro rano przylezą do łóżka i się przytulą. Ani o tym, że nie zamieniłabym mojego obecnego życia na inne. Nie napiszę, bo to jest mój wpis. Bardzo egoistyczny wpis.