Dzisiejszy dzień był wyjątkowo szczęśliwy i pełen pozytywnych emocji.

Jako słomiana wdowa (mąż w Meksyku podpatruje Bonda) z trójką dzieci i babcią Irenką w spadku skorzystałam z przemiłego zaproszenia, jakie nasza rodzina dostała od Pani Anny Komorowskiej i wybraliśmy się do Pałacu Prezydenckiego na wielkanocne spotkanie.

Najszczęśliwsza byłam, kiedy już weszliśmy do środka. Szpilki od Dolce Skubana są piękne, ale kompletnie nie nadają się na drobniutką kosteczkę, jaką wyłożona jest droga do Pałacu. W sekrecie Wam powiem, że wracając je zdjęłam i maszerowałam pieszo szybciuteńko żeby nikt nie widział. Żołnierze byli zachwyceni, bo pierwszy raz ktoś się na to odważył 😉  Ja rozumiem salony i konwenanse, ale te szpilki kosztowały mnie dużo pieniędzy 😉 Tylko cicho sza!

FullSizeRender

To naprawdę duże przeżycie spotkać się z Panią Prezydentową i to jeszcze w tak przepięknym miejscu. Dziś w przeciwieństwie do poprzedniego wpisu będzie tylko słodko. Celem naszej wizyty było wspólne dekorowanie świątecznych mazurków i czekoladowych pisanek. Razem z nami bawili się Małgosia Socha i Rafał Królikowski, oraz podopieczni różnych fundacji. Wspaniałe dzieciaki!

Zajączki, baranki, słodka czekolada! Mnóstwo lukru i co najważniejsze fantastyczna zabawa! A to wszystko pod czujnym okiem najlepszych cukierników w tym kraju. Jak się możecie domyślać dieta poszła w zapomnienie, ale takimi chwilami trzeba się delektować!

Miłym i niespodziewanym przez nikogo momentem było pojawienie się Pana Prezydenta Bronisława Komorowskiego. Niezwykle uroczy człowiek. Serio. Tak całkiem szczerze z jedną ręką na sercu, a drugą na klawiaturze, Para Prezydencka zrobiła na mnie cudowne wrażenie. Pani Anna Komorowska to kobieta niezwykle ciepła, z wielką klasą. Uśmiechnięta i zdystansowana, nie do innych, a do samej siebie i sprawowanej funkcji. Wyglądała przepięknie. Szczególnie chwyciła mnie za serce tym, jak życzliwie i z jak wielkim ciepłem odnosiła się do mojej ukochanej babci. Nie raz uścisnęły sobie rękę, a na koniec spotkania babcia otrzymała od Niej piękną książkę z podpisem. „Wykwintna kuchnia polska”. Możecie się tylko domyślać, jak bardzo moja babcia była szczęśliwa.

Oczywiście najbardziej zachwycone były Potworzaki w składzie Fryderyk i Christian. Julka postanowiłam zostawić w domu, z litości dla tego miejsca. Julian vel Godzilla kontra Pałac Prezydencki i Pan Prezydent, nawet w obstawie BORu mogliby ponieść wielką klęskę w tej nierównej walce. A Pałac Prezydencki jeszcze kilku osobom się przyda ;-).

Co do śmiesznych sytuacji to Christian jakimś cudem minął właśnie Panów z BORu wpadając na Prezydenta. Dialog wyglądał tak : Pan Prezydent- Dużo miejsca do biegania, co? Christian- No! Super tu Pan ma!

Kurtyna.

Ja oczy w dół udając, że nie znam dzieciaka. Za to Prezydent pogłaskał blond łepek i uśmiechnął się życzliwie.

Oglądając to niezwykłe miejsce zastanawiałam się nad groźbą wojny, zbliżającymi się wyborami prezydenckimi, walkami w Sejmie, i wszystkim tym, czego my Polacy pragniemy.

Ja pragnę żeby było spokojnie. Pragnę Polski. Wolnej. Mądrej. Mojej. Rozsądnej. Ważącej słowa. Polski mądrze rządzonej. Polski odważnej, ale i rozważnej. Pięknej. Doświadczonej. Polski, która swoją historią udowodniła, że zawsze da radę. Polski otwartej. Polski bezpiecznej. Mojej Ojczyzny. Jaką znam i jaką kocham. Ze wszystkimi Jej zaletami i wadami. Polski. Mojej. Prawdziwej.

I przechodząc przez kaplicę w Pałacu Prezydenckim właśnie o to się modliłam.

To był dobry dzień. Oby jutrzejszy też taki był.

 

Dobranoc.

FullSizeRender

FullSizeRender

FullSizeRenderFullSizeRenderMój Mazurek

FullSizeRenderFredziowe dzieło.

FullSizeRender

FullSizeRenderWielkanocne pisanki dzieła Pani Anny Komorowskiej i Maestra Czekolady Janusza Profusa (biała), Kamila Stocha.

FullSizeRenderPisanka Małgosi Sochy i Mistrzyni Joanny Klimas- Profus

FullSizeRenderPisanka Rafała Królikowskiego

FullSizeRenderPisanka Evy Minge

FullSizeRender

Zapraszam też na stronę Moc Czekoladowej Pisanki. Naprawdę warto!