Dziś razem z moimi Potworzakami wybraliśmy się do Teatru Lalka, mieszczącego się w Pałacu Kultury i Nauki. Przyznam, że byłam tam po raz pierwszy. Stara, zabytkowa scena, jest naprawdę magiczna. Ożywa na niej dziecięca wyobraźnia, a i dorośli z wielką radością wejdą w ten świat. Świat teatru.

FullSizeRender

Pierwsze minuty w teatrze nie były łatwe, bo pomimo tego, że chłopcy nie raz już byli na różnych przedstawieniach, to jednak nigdy w teatrze lalek. Christianek potwornie bał się starych kukiełek, wystawionych w gablotach. Za to Fryderyk oglądał je z wielkim zainteresowaniem.

FullSizeRender   FullSizeRender   FullSizeRender

Sam spektakl „Panna Kreseczka” na podstawie książki Wandy Chotomskiej oceniam jako naprawdę interesujący. Pokazana jest gra cieni, dzieci uczą się dwuznaczności wyrazów, a główna bohaterka czyli Panna Kreseczka jest naprawdę uroczą postacią.

FullSizeRender   FullSizeRender

Chodzicie z dziećmi do teatru? Ja wiem, że będę częściej. Choć kiedy Fryderyk zapytał gdzie jest popcorn myślałam, że zapadnę się pod ziemię. 😉 Znacie te momenty, prawda? 😉

FullSizeRender

Jakie są minusy tego miejsca? Znajduję jeden, ale poważny. Sala jest totalnie niedostosowana do małych widzów, co jest dość dziwne, bo przecież to teatr właśnie dla nich. Spektakl trwa mniej więcej godzinę, ale po 20 minutach trzymania obu na kolanach miałam dosyć. A wystarczyłoby zrobić jak w kinie… Nie, nie chodzi o popcorn! Kiedy jest seans dla dzieci bez problemu można wziąć dla dziecka specjalną poduszkę, dzięki której siedzi wyżej. I po problemie!

FullSizeRender

 

I po premierze!

FullSizeRender          FullSizeRender

FullSizeRender Pani Wanda Chotomska

FullSizeRender strona z opisem „Panny Kreseczki”