Dziś przyszedł ten dzień ,kiedy patrząc w kalendarz zdałam sobie sprawę, że jednak do lata nie zostało już tak wiele czasu, jak podczas składania sobie noworocznych obietnic. Dżizas! Piękny dzień, słoneczko i pozytywny nastrój zepsuła mi wizja… Ja, plaża, może morze… I kostium kąpielowy. Dwuczęściowy… Bikini, no bo najłatwiej się opalisz, a i facetom (czytaj mężowi) się podoba. Pięknie co? No właśnie nie. Zapomniałam

Czytaj dalej