Karolina Malinowska
Pozwól, że zaproszę Cię w podróż do mojego życia…
Marzec 2015

Moje ukochane Potworzaki stały się dziś prawdziwymi Potworami. Czy wasze dzieci też tak mają? Bez wyraźnego powodu postanowili sprawić, aby mój dzień był totalnie ciężki. Jeden przez drugiego dawali czadu maksymalnie. Jeden ryczy. Przestał. Drugi ryczy. Gaszę pożar. Drze się trzeci, a ja dziękuję Bogu, że mam psa z którym mogę wyjść. Za co ja się pytam? Dlaczego? No i gdzie jest ojciec tych

Czytaj dalej

Dzisiejszy dzień był wyjątkowo szczęśliwy i pełen pozytywnych emocji. Jako słomiana wdowa (mąż w Meksyku podpatruje Bonda) z trójką dzieci i babcią Irenką w spadku skorzystałam z przemiłego zaproszenia, jakie nasza rodzina dostała od Pani Anny Komorowskiej i wybraliśmy się do Pałacu Prezydenckiego na wielkanocne spotkanie. Najszczęśliwsza byłam, kiedy już weszliśmy do środka. Szpilki od Dolce Skubana są piękne, ale kompletnie nie nadają się na

Czytaj dalej

Ostatnio na świat wypłynęła afera z pseudo modelkami bawiącymi się w Dubaju z bogatymi mężczyznami. Szok i niedowierzanie, ale widocznie tak wygląda dzisiejszy świat… Ale na pewno nie świat mody. Bycie Modelką to jedna z najwspanialszych rzeczy jakie mnie w życiu spotkały. Dzięki tej pracy poznałam wielu cudownych ludzi jak Karl Lagerfeld, czy Miuccia Prada. Nigdy, ale to nigdy nie otrzymałam żadnej dwuznacznej propozycji. Kiedy

Czytaj dalej

Dziś razem z moimi Potworzakami wybraliśmy się do Teatru Lalka, mieszczącego się w Pałacu Kultury i Nauki. Przyznam, że byłam tam po raz pierwszy. Stara, zabytkowa scena, jest naprawdę magiczna. Ożywa na niej dziecięca wyobraźnia, a i dorośli z wielką radością wejdą w ten świat. Świat teatru. Pierwsze minuty w teatrze nie były łatwe, bo pomimo tego, że chłopcy nie raz już byli na

Czytaj dalej

Zostałam zaproszona przez „Pytanie na śniadanie” do wspólnego porannego gotowania. O tej porze w weekend, najlepiej na świecie gotuje mi się wodę na kawę. Nic tego, na planie o 7.30, tematem będzie wołowina. Wołowina kojarzy mi się raczej z męskim jedzeniem- wiadomo jak mówi Hardcorowy Koksu „jedz steki, bo to siła prawdziwa”. Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu okazało się, że z wołowiny (polędwicy szczególnie) można

Czytaj dalej

Od 14 roku życia pracowałam jako modelka. Zdarza mi się tęsknić za taką pracą, ale jak widać wracam do niej czasem. Kilka dni temu do wspólnego projektu zaprosił mnie świetny stylista Bartłomiej Indyka. Przyznaję, że przyglądałam się mu od jakiegoś czasu. Młody, ambitny i piekielnie zdolny. Fan marki MOSCHINO. Chyba to mnie w Nim ujęło. Przez lata robiłam mnóstwo look booków dla Moschino, a

Czytaj dalej

Dzisiejszy dzień był wyjątkowy 😉  Postanowiłam spędzić go z Potworzakami. Mama i Babcia zaopiekowały się Julciem, a my ruszyliśmy w miasto! Albo na miasto jak kto woli! To była cudowna podróż. Najpierw wsiedliśmy w tramwaj, a że nie było miejsca do siedzenia Christianek wpakował się na kolana jakiejś starszej Pani. Na szczęście Pani była zachwycona. Uff… Oczywiście przez te kilka przystanków trajkotał jej o

Czytaj dalej

Temat ćwiczeń przewija się w moim życiu non stop. Nie znaczy, że zawsze w fizycznej praktyce 😉 Wiecie jak jest. Dziś jednak kolejny raz włączyłam sobie dvd Chodakowskiej, poinformowałam dzieciaki, że mogą pograć chwilkę w Disney Infinity, bo ja idę na trening. Oczywiście, jak tylko Potworzaki usłyszały o tym, że ja coś będę robić sama, bez ich udziału i to w dodatku na swojej kolorowej

Czytaj dalej

Dziś przyszedł ten dzień ,kiedy patrząc w kalendarz zdałam sobie sprawę, że jednak do lata nie zostało już tak wiele czasu, jak podczas składania sobie noworocznych obietnic. Dżizas! Piękny dzień, słoneczko i pozytywny nastrój zepsuła mi wizja… Ja, plaża, może morze… I kostium kąpielowy. Dwuczęściowy… Bikini, no bo najłatwiej się opalisz, a i facetom (czytaj mężowi) się podoba. Pięknie co? No właśnie nie. Zapomniałam

Czytaj dalej

Macie czasem tak, że wkurza Was cały świat? Albo po prostu baran za kierownicą w samochodzie przed Tobą? Mnie tak. Czasem marzę skrycie o tym, aby w takich chwilkach stać się wielkim mięśniakiem, zrobić z rączkami co trzeba (patrz:lekką krzywdę 😉 … Niestety, nie jestem mięśniakiem i nie mam tyle odwagi. Czasem jednak trzeba się gdzieś wyładować, prawda? A kiedy siłka nie pomaga, bo

Czytaj dalej

Pokaż więcej