Wczoraj ruszyły zdjęcia do nowej serii mojego programu „Na kłopoty ABC”, który możecie oglądać w TVP ABC już od 3 marca o 21.10 😉 Przyznam się Wam szczerze, że bardzo lubię pracę w telewizji, a na planie „Kłopotów” nauczyłam się bardzo dużo i nadal uczę.

Postanowiłam przybliżyć Wam jak wygląda taki dzień na planie! Akcja!

Aby móc nakręcić dwa 30 minutowe odcinki, potrzebujemy całego dnia. Uwielbiam ten czas, bo z moją ekipą jesteśmy mega zgrani 😉 Operatorzy i Oświetleniowcy od samego rana ustawiają światło, a ja robię się na kobietę 😉 Makijażystka Kasia wykonuje niezłą woltę, abym wyglądała tak, by móc wejść przed kamerę 😉

Oczywiście ustawienie światła nie trwa chwilki, chłopcy mają ze sobą cały wóz pełen różnych lamp, flotek i innych sprzętów, agregatów i miliarda kabli. Ważna informacja nigdy operatora z telewizji nie nazwij kamerzystą. Nigdy! 😉 Podczas ich pracy na plan wchodzi także „departament dekoracji” jak nazywamy naszą Małgosię i Jacka- specjalistów od tego wszystkiego, co widzicie na ekranie w programie czy serialu. To Oni decydują czy i jaka książka ma leżeć na półce w taki czy inny sposób, czy cytryna ma być koło banana czy nie i na jakiej poduszce aktorka będzie spała. Małgosia bardzo dzielnie wykładała na blat owoce służące do dekoracji, opędzając się od nas jak od much… Bo wszyscy Jej te owoce podjadamy 😉 „Kto zeżarł dekorację?” 😉 pada dość często…

Uwielbiam też moją ekipę (tak, tak też sami faceci) od dźwięku. Mam Pana od odsłuchu (taka magiczna słuchawka, aby móc słyszeć się z reżyserem w trakcie prowadzenia) i od mikroportu czyli mikrofonu. Jakbym miała powiedzieć, kto jest najlepiej poinformowaną postacią na planie filmowym bez zastanowienia powiem, że dźwiękowiec… Dlaczego? Wiecie, mikroport jest dość mały i często zapominamy, że go mamy podpiętego, a skubaniec słyszy wszystko… 😉

Kiedy już wszystko gotowe i podpięte w obroty bierze mnie mój przyjaciel Norbert Zimecki- stylista, każący nazywać się „dobieraczem”. Milion ciuchów, milion przymiarek, aż znajdujemy coś co się wszystkim podoba… Dlaczego wszystkim? I tu odkrywam tajniki stylizacji telewizyjnej… Nie może mieć logo (lokowanie produktu), nie może mieć paseczków i krateczki (operatorom „chodzą” w kamerze), nie może być zbyt wymyślne (bo to program dla mam), nie może być w kwiatki (bo Pani Reżyser nie cierpi), no i musi być w kolorze innym niż dekoracja 😉 Wczoraj i tak musiałam się przebrać, bo mój gość przyszedł ubrany podobnie 😉

Na planie rządzi (i jest w tym świetna) reżyser Agnieszka Żmijewska, zwana przez nas „żmiją”. To najwspanialszy człowiek, jakiego znam. Szybko się zaprzyjaźniłyśmy i wiem, że ta przyjaźń nie skończy się wraz z moim angażem w TVP (a przetrwać dłużej niż TVP nie jest łatwo). Aga odpowiada za merytorykę programu, zaproszonych gości, ogrania jak wygląda kadr, scenariusz i cała reszta. Generalnie koordynuje pracę nas wszystkich, a później spędza dupogodziny na montażu, abyście Wy mogli obejrzeć gotowy program. Bo wszystkiego nie kręci się po kolei, montaż takiego odcinka trwającego 30 minut zajmuje mniej więcej 5 -6 godzin. Aga uwielbiam Cię!!! I dziękuję za wiarę we mnie…

Wystylizowana, uczesana i umalowana wchodzę przed obiektyw, chłopaki wyszkoleni przez prowadzącą (czyli mnie) mówią chórkiem „Malina jak Ty schudłaś dziewczyno!” , wtedy jest już zajebiście i możemy zacząć grać!

Swoją drogą wiecie z czym walczyłam najdłużej na planie? Jak zaczęłam robić ten program cała ekipa mówiła o mnie per PROWADZĄCA, choć stałam obok. Cholera jak można mówić o kimś w trzeciej osobie, jak stoi na przeciwko Ciebie?!?! Nie wynikało to z jakiś uprzedzeń czy tego, że się nie lubiliśmy, a z tego, że są tak nauczeni!!! W końcu jednak zostałam Karoliną za co bardzo całej mojej ukochanej ekipie dziękuję, operatorowi Adasiowi szczególnie!

Kocham Was!

Zapytacie pewnie, po co ja to wszystko opisuję? A no po to, żeby tych wszystkich ludzi pracujących po drugiej stronie kamery Wam przedstawić. To Oni rządzą każdym programem. Prowadząca czy prowadzący są jedynie skromnym, widocznym dodatkiem. Radzę moim kolegom i koleżankom z branży o tym pamiętać i zamiast strzelać fochy i gwiazdorzyć zjeść szybko snikersa (niektórzy cały karton) i dopiero wrócić na plan…

Zapraszam Was na twarzo-książkową stronę naszego programu czyli FB „Na kłopoty ABC”  Jeszcze jest w powijakach, ale pracujemy nad tym!

A tu relacja foto z planu!

FullSizeRender   make up time!

 

FullSizeRender mój ukochany „Dobieracz” Norbert , tata bliźniaków

 

FullSizeRender zestaw szpiegowski czyli imperium dźwiękowca

 

FullSizeRender Adaś i Jego ukochana. Ciężka cholernie, a i tak nosi ją na rękach 😉

 

FullSizeRender sprawdzam kadr… jakbym się na tym znała 😉

 

FullSizeRender dzięki temu mam kontakt z dowódcą czyli Agą

 

FullSizeRender A oto Aga <3

 

FullSizeRender Dobieracz dobrał 😉

 

FullSizeRender monitoring całą dobę …

 

FullSizeRender departament dekoracji

 

FullSizeRender Adaś i Marek czyli moi operatorzy, nie kamerzyści!!!

 

FullSizeRender praca polega na czekaniu…

 

FullSizeRender  i czekaniu…

 

FullSizeRender i czekaniu…

 

FullSizeRender i robieniu selfie…

 

FullSizeRender na szczęście nie czekam sama, Paweł też czeka…

 

FullSizeRender i nareszcie CISZA NA PLANIE! KAMERA! AKCJA!!!

 

 

A tu nasza strona, na której znajdziecie wszystkie odcinki „Na kłopoty ABC”