Mam dość samej siebie! Swojego lenistwa i wymówek jakie sobie funduję! Cholera powinnam zostać politykiem, najlepiej jakimś ministrem (Ministrem! Nie Panią Ministra!), bo umiem znaleźć całe mnóstwo usprawiedliwień dla swoich kontrolowanych i zamierzonych w gruncie rzeczy upadków, zwanych potocznie lenistwem. A może jednak to nie moja wina? Choć poćwiczyć mogłam… Nie pić brązowego słodkiego cholerstwa z puszki też mogłam… W sumie dużo mogłam… To

Czytaj dalej