Karolina Malinowska
Pozwól, że zaproszę Cię w podróż do mojego życia…
Luty 2015

Do tego wpisu zainspirował mnie jeden z komentarzy… „Jak to do liceum w wieku 14 lat?”. Ano tak. Urodziłam się w 1982 roku, więc czas mojego dzieciństwa i przypadał na lata 90te i uwierzcie mi, że bardzo za nimi tęsknię… Pamiętacie jak wyglądał wtedy świat? Dla mnie zupełnie inaczej niż ten dzisiejszy.Nie było nowoczesnej technologii, była za to empatia. Cały rok zbierało się kasę

Czytaj dalej

Po raz pierwszy od kiedy pamiętam moja Mama znalazła się w szpitalu. Mega cukrzyca, problemy z tarczycą, nadciśnieniem i inne nieciekawe historie. Powiem Wam szczerze, że cholernie się o Nią boję i nie potrafię myśleć o niczym innym. Przepraszam, że nie piszę, ale głowę mam gdzie indziej. Na Banacha… Mama to najważniejsza osoba w moim życiu, to dzięki Jej pracy i determinacji moje dzieciństwo

Czytaj dalej

Wczoraj po trzech tygodniach przerwy wróciłam na treningi do mojego ukochanego studia BeActive Ewy Chodakowskiej. Nie było mnie długo, bo choroba, wyjazd do Wrocławia i inne sprawy. Przez to, że Most Łazienkowski nieczynny dojazd z Pragi zajął mi prawie 1,5 godziny. Możecie się domyślać jak wielu wymówek szukałam w swojej głowie, żeby tylko tam nie dotrzeć… Ale udało się pokonać lenia. Dziewczyny powitały mnie

Czytaj dalej

Wczoraj dopadł mnie mega kryzys. Razem z mężem, dzieciakami sztuk trzy i rodzinką z Krotoszyna postanowiliśmy wybrać się na spacer Krakowskim Przedmieściem. Stwierdziliśmy, że pojedziemy samochodami bo skoczymy jeszcze później na obiad… Najpierw zbieranie się. Matka nie może wyjść z domu jak normalna kobieta. O nie! Musi pamiętać o milionie rzeczy, których nie może zapomnieć zabrać ze sobą- picie, kocyki, mokre chusteczki, pampersy, słoiczek

Czytaj dalej

Szalenie lubię czytać swoim chłopakom książki. W naszej biblioteczce mamy ich całe mnóstwo. Jest kilka klasycznych pozycji jak „Dzieci z Bullerbyn”, „Piotruś Pan”, „Baśnie Andersena”. Są też typowo męskie pozycje jak „Star Wars Rebelianci-przewodnik postaci” czy „Pirackie opowieści”. Jakiś czas temu natrafiłam na genialną serię „Poczytajki Pomagajki” wydawnictwa MUZA.                         Poczytajki to przepięknie

Czytaj dalej

Wczoraj ruszyły zdjęcia do nowej serii mojego programu „Na kłopoty ABC”, który możecie oglądać w TVP ABC już od 3 marca o 21.10 😉 Przyznam się Wam szczerze, że bardzo lubię pracę w telewizji, a na planie „Kłopotów” nauczyłam się bardzo dużo i nadal uczę. Postanowiłam przybliżyć Wam jak wygląda taki dzień na planie! Akcja! Aby móc nakręcić dwa 30 minutowe odcinki, potrzebujemy całego

Czytaj dalej

Mam dość samej siebie! Swojego lenistwa i wymówek jakie sobie funduję! Cholera powinnam zostać politykiem, najlepiej jakimś ministrem (Ministrem! Nie Panią Ministra!), bo umiem znaleźć całe mnóstwo usprawiedliwień dla swoich kontrolowanych i zamierzonych w gruncie rzeczy upadków, zwanych potocznie lenistwem. A może jednak to nie moja wina? Choć poćwiczyć mogłam… Nie pić brązowego słodkiego cholerstwa z puszki też mogłam… W sumie dużo mogłam… To

Czytaj dalej

  Doktor Iwonę Gnach- Olejniczak poznałam kilka lat temu, była dentystką mojego męża. Jak wiadomo dentysta nie jest niczyim ulubionym lekarzem, bo trudno pałać do tej profesji wielką miłością. Iwona nie jest jednak tylko świetnym lekarzem, to także wizjonerka posiadająca w swoich rękach wielką moc. Zawsze szła pod prąd i nie bała się wyzwań, ani tych zawodowych ani prywatnych. Cały czas zaskakuje swoją pracą

Czytaj dalej

Seks czy też sex, jak kto woli sprzedaje dziś wszystko! Naprawdę wszystko! Od słodyczy, przez samochody po alkohol i papierosy. Moimi ukochanymi reklamami, są jednak, te mijane podczas podróży. Każda szanująca się firma produkująca kabiny prysznicowe lub baterie łazienkowe musi mieć na bilbordzie mniej szanującą się „gołą babę”. Gładzie i bramy garażowe też. Ot, taki obrazek mający dosadnie przemawiać do odbiorcy i jego wyobraźni.

Czytaj dalej

Posiadanie rodzeństwa ( szczególnie młodszego) do pewnego momentu życia jest największą karą, jaką mogli zafundować Ci rodzice. Znam to nie tylko z pozycji siostry, ale też dziś obserwuję to zjawisko będąc mamą trzech chłopców… Największym, a jednocześnie najmniejszym złem wcielonym, czyli najmłodszym bratem jest Julianek (1,5 roku), zwany także przez Fredzia i Christiana „Mamo weź go!”. Julcio w każdej zabawie robi za Godzillę. No

Czytaj dalej

Pokaż więcej