Dziś piątkowy wieczór, każdy normalny człowiek wybiera się właśnie na randkę, albo szykuje do klubu…do kina, może? Ja też się szykuję, wkładam moją „dużą czarną”…piżamę i idę spać. No prawie spać.

Tęsknię za czasami, kiedy początek weekendu kojarzył się tylko z relaksem, spacerami (bez oczy dookoła głowy) i czasem wolnym (bo podobno coś takiego istnieje).

Dziś piątki, to przede wszystkim – jak dla większości matek – ostatni dzień przedszkola! I weekendowa niewola. Wcześniej odbieram chłopców. Idziemy na zakupy do jakiegoś marketu. Synkowie ochoczo biorą w nich udział. Mają z tego mega fun. Tak jak my, miewamy.

Lubię ten czas, snujemy weekendowe plany i zastanawiamy się, co tu fajnego robić. Oczywiście wiele zależy od pogody, ale zazwyczaj są to proste pomysły, zwykłe historie – przygotujemy z Potworzakami śniadanie, obejrzymy bajkę, ugotujemy obiad, pogramy w gry, może pójdziemy na spacer do Skaryszaka pokarmić kaczki (cholera to są najbardziej wypasione kaczki, w tym województwie i nigdy nie przestają być głodne!!!).

I choć na te dwa dni, na wyłączność, jestem matką, to cieszę się na maxa… do jakiejś 14 w sobotę. Przychodzi  moment kryzysowy (bo przyjść musi) , ale damy radę!

Piąteczek to także dzień, kiedy razem z mężem możemy wieczorem spokojnie usiąść i obejrzeć film, przymknąć na nim oko, po prostu pobyć razem, poczytać gazetę, napić się wina…

Marzył mi się taki piąteczek, że Mama i Tata (w sensie ja i mąż) wychodzą na randkę… I właśnie zamierzam takie wprowadzać z błogosławieństwem dzieci. Zakomunikowałam ideę juniorom: „Kochane Demonki będziemy dla Was na 100% przez dwa dni, ale dziś wieczorem jesteśmy dla siebie”. Po chwili ciszy padło pytanie od Fryderyka -„A całować się będziecie?”.  No mam nadzieję, że będziemy!!! Po wymownym „Ugh….” i wywróceniu oczami, wybrzmiało: „Kobieto, Wy już razem tyle lat jesteście”.

Szok! Zastanawiam się, skąd dzieci biorą te teksty! Na dokładkę odzywa się Christian, że mam pamiętać, iż jestem „Jego żoną oślubioną”!!! (wiele razy mówiłam mu już, że godzę się być żoną, tylko kogoś kto potrafi czytać -wiecie jakieś standardy mieć trzeba;-). Dobrze będę pamiętać…. „To pamiętaj także o tym, że chcemy mieć jeszcze siostrę!”

Taaa…  I to był właśnie sygnał do szybkiego zakończenia dyskusji. Buziaki i przytulasy…i upragniona wolność!

Niech ten piąteczek piątunio będzie dla Was wszystkich początkiem cudownego weekendu! Nie zapomnijcie o hollywoodzkim pocałunku (takim jak książę całuje królewnę – przyp.Fredzia)! Bo jak już przyjdzie sobota sytuacja zacznie wyglądać zupełnie inaczej. A wtedy… Byle do poniedziałku!!! Wtedy znów przedszkola będą otwarte!!! A życie piękniejsze!